Meble na wymiar · Trzebinia
Do Trzebini jedziemy dwadzieścia kilometrów. Miasto ma bloki w centrum i w Sierszy, a wokół kilkanaście sołectw z domami na wzgórzach, więc zamówienia idą stąd z dwóch całkiem różnych wnętrz. Dojazd na pomiar i projekt są u nas bez opłat.
W blokach w centrum i w Sierszy pokój ma zwykle jedną dłuższą wolną ścianę i krótszą przy niej, więc zabudowa idzie w narożnik. W samym rogu powstaje wtedy miejsce, do którego nie sięga się ani z jednej, ani z drugiej strony. Można je zamknąć słupkiem i odpuścić, można też wstawić w róg drążek ustawiony po skosie albo półkę wysuwaną na prowadnicy. Przy pomiarze mówimy wprost, ile centymetrów ten róg zabiera i co się w nim naprawdę zmieści.
Po remontach z lat dwutysięcznych w tutejszych przedpokojach często zostaje glazura na ścianie i płytki na podłodze. Wiercenie w płytce z udarem kończy się pęknięciem, które widać potem przez lata. Otwory robimy wolnymi obrotami bez udaru i celujemy w fugę tam, gdzie się da, a mebel poziomujemy na regulowanych nogach, więc w posadzkę nie wiercimy wcale.
W Myślachowicach, Psarach, Bolęcinie i Młoszowej domy mają duże sienie i schody w środku bryły, przez co na parterze wolne ściany są krótkie i porozdzielane przejściami. Zabudowa idzie tam wąskimi wysokimi modułami po obu stronach drzwi, a nad ościeżnicą łączy je nadstawka na całą szerokość przejścia. Miejsce nad drzwiami zwykle stoi puste, a mieści rzeczy używane raz na sezon.
Trafia się też zamówienie na dołożenie modułu do zabudowy, która stoi od lat. Płyta w tej samej dekoracji po kilku latach ma inny odcień, bo starsza pracowała w świetle i przy ogrzewaniu. Dostawkę robimy wtedy z widocznym podziałem: listwa między starą a nową częścią albo świadomie dobrany inny kolor. Styk dwóch prawie takich samych odcieni rzuca się w oczy bardziej niż różnica zrobiona celowo.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Trzebini: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Szafa rzadko jest jedynym meblem, którego brakuje. Przy tym samym pomiarze bierzemy resztę.
Albo zamykamy go słupkiem i nie liczymy jako miejsca, albo wstawiamy drążek po skosie lub półkę wysuwaną. Przy pomiarze mówimy, ile centymetrów ten róg zabiera.
Nie popęka, gdy wierci się wolnymi obrotami i bez udaru, a otwór wypada w fudze. Podłogi zwykle nie ruszamy wcale, bo mebel poziomujemy na regulowanych nogach.
Zmieści się, tylko podzielona. Po obu stronach przejścia stają wąskie wysokie moduły, a nad drzwiami łączy je nadstawka. To miejsce zwykle stoi puste.
Odcień płyty po latach się zmienia, więc dokładny zlew rzadko wychodzi. Robimy podział widoczny: listwa między starą a nową częścią albo inny, dobrany kolor dostawki. Wygląda to lepiej niż prawie ten sam odcień.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Trzebini, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.