Meble na wymiar · Trzebinia
Z naszej stolarni w Chełmie Śląskim do Trzebini jest dwadzieścia kilometrów. Zamówienia firmowe idą stąd z lokali w parterach bloków w centrum i w Sierszy oraz z budynków przy domach w sołectwach. Przyjazd na pomiar, projekt i doradztwo są bez opłat.
Siersza i część okolicy leży na terenie pogórniczym, a widać to w budynkach: framugi bywają przekrzywione, a pęknięcie na ścianie potrafi wrócić po kilku latach. Zabudowa wciśnięta na styk między dwie ściany przestaje się wtedy domykać. Zostawiamy więc luz przy ścianie i zamykamy go listwą przymykową, a fronty wieszamy na zawiasach z regulacją w trzech kierunkach, żeby po sezonie dało się ustawić szczeliny bez rozbierania mebla.
Lokal w parterze bloku ma nad sobą mieszkania i to zmienia sam montaż. Wiercenie w stropie i w ścianie międzylokalowej słychać w całym pionie, więc ciężkie punkty mocowania planujemy tak, żeby było ich jak najmniej, a część zabudowy opieramy na własnej konstrukcji przy ścianie zamiast wieszać. Głośną robotę zbieramy w jeden blok godzin i uprzedzamy o niej wcześniej.
Firmy, które przyjmują od klientów rzeczy do naprawy albo do wykonania, potrzebują dwóch mebli, a nie jednego. Przy ladzie zostaje wolny blat, na którym rzecz da się położyć i obejrzeć razem z klientem, a za plecami staje regał z polami wysokimi na tyle, żeby przyjęta sztuka weszła bez kładzenia na bok. Pola numerujemy na czole półki, bo kartka przyklejona taśmą odchodzi po miesiącu.
W małej firmie dwie osoby siedzą zwykle w jednym pokoju i przeszkadza im nie widok, ale własne rozmowy przez telefon. Między stanowiskami stawiamy wtedy zabudowę do wysokości ramion, z pełnymi plecami i z półkami zwróconymi w stronę biurek. Wypełniona segregatorami i teczkami tłumi dźwięk lepiej niż sama płyta, a przy okazji zabiera papiery z blatów.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Trzebini: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Robimy też meble do domu. Ten sam pomiar, ta sama stolarnia.
Wytrzyma, gdy nie wciśniemy jej na styk. Przy ścianie zostawiamy luz zamknięty listwą, a zawiasy bierzemy z regulacją w trzech kierunkach. Po sezonie ustawia się szczeliny bez rozbierania mebla.
Głośną część zbieramy w jeden blok godzin i uprzedzamy o niej wcześniej. Punktów mocowania w stropie i w ścianie międzylokalowej dajemy jak najmniej, bo część zabudowy stoi na własnej konstrukcji.
Wolnym blatem przy ladzie i regałem za plecami. Blat służy do obejrzenia rzeczy razem z klientem, a pola w regale robimy wysokie, żeby sztuka weszła bez kładzenia na bok. Numer idzie na czoło półki.
Pomoże zabudowa do wysokości ramion między biurkami, z pełnymi plecami i półkami zwróconymi do stanowisk. Wypełniona teczkami tłumi dźwięk, a papiery schodzą z blatów.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Trzebini, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.