Meble na wymiar · Libiąż
Libiąż dzieli od nas osiem kilometrów. Firmy zamawiają tu meble głównie tam, gdzie pracuje się w butach roboczych i na papierach większego formatu niż kartka. Za pomiar, projekt i dojazd na tej trasie nic nie doliczamy.
Punkt handlowy albo biuro przy ruchliwej drodze zbiera z zewnątrz wszystko, co niosą buty. Przy wejściu odpuszczamy otwarte półki przy samej podłodze. Idzie tam zamknięty cokół i pełne fronty do wysokości pasa, a powierzchnie dobieramy gładkie, takie, które przeciera się jedną ścierką. Uchwyty w tym miejscu wolimy wpuszczane, bo w profilu nie zbiera się piach.
Firmy podwykonawcze pracują tu na rysunkach większych niż kartka i te rysunki zwykle leżą zwinięte na parapecie. W zabudowie robimy pod nie płytkie szuflady na całą szerokość mebla, jedna nad drugą, oraz osobny pion na rulony. Blat obok przedłużamy, żeby dało się rozłożyć arkusz w całości i przycisnąć go na rogach.
Tam, gdzie sprzęt wydaje się i przyjmuje z powrotem, mebel pracuje ciężej niż w biurze. Blat lady dostaje twarde wykończenie, bo stawia się na nim wszystko bez oglądania. Za ladą idą regały z jednakowymi przegrodami i miejscem na opis, a klucze i drobne części wchodzą w płytkie szuflady tuż pod blatem.
Libiąż leży na terenie górniczym i przy długiej zabudowie robi to różnicę. Ciąg regałów na kilkanaście metrów zbiera odchyłkę ściany na całej długości, przez co sztywna bryła rozjeżdża się na łączeniach. Dzielimy taki ciąg na odcinki po kilka metrów, każdy z własną regulacją i własnym cokołem, a styki między nimi zamykamy listwą.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Libiążu: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Robimy też meble do domu. Ten sam pomiar, ta sama stolarnia.
Przy wejściu odpuszczamy otwarte półki nisko przy podłodze. Idzie tam zamknięty cokół i pełne fronty, a powierzchnie dobieramy gładkie, do przetarcia jedną ścierką. Sprzątanie schodzi wtedy do kilku ruchów.
Robimy płytkie szuflady na całą szerokość mebla, jedna nad drugą, i osobny pion na rulony. Blat obok przedłużamy, żeby arkusz dało się rozłożyć w całości.
Lada z twardym blatem, za nią regał z jednakowymi przegrodami i miejscem na opis. Klucze oraz drobne części wchodzą w płytkie szuflady tuż pod blatem, żeby wydanie zajmowało jeden ruch.
Lepiej odcinkami. Na kilkunastu metrach ściana zbiera odchyłkę, przez co sztywna bryła rozjeżdża się na łączeniach. Dzielimy zabudowę na kilkumetrowe odcinki z własną regulacją, a styki zamykamy listwą.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Libiążu, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.