Meble na wymiar · Libiąż
Od naszej stolarni w Chełmie Śląskim dzieli Libiąż osiem kilometrów. Zlecenia stolarskie schodzą się tu głównie z dwóch stron: z mieszkań, w których meble po latach przestały się układać równo, i z garaży, gdzie komuś brakuje porządnego miejsca do pracy. Przyjazd na pomiar i projekt komputerowy są w Libiążu bez opłat.
Cały teren jest górniczy, a budynki osiadają powoli i w różnym tempie na obu końcach ściany. W meblu widać to dopiero po kilku latach: skrzydła przestają trafiać w jedną linię, szuflada zaczyna ocierać o bok, między frontami robi się klin. Zawiasy mają regulację w trzech kierunkach, więc część takich rzeczy ustawia się w kwadrans, bez rozbierania czegokolwiek.
Gdy ruch był większy, sama regulacja przestaje wystarczać i wtedy przerabiamy pojedynczy element. Skracamy bok zabudowy, przycinamy cokół pod nową linię podłogi albo dorabiamy front o kilka milimetrów węższy. Reszta mebla zostaje na miejscu, bo jedno skrzywione skrzydło nie jest powodem do wymiany całej zabudowy.
Druga grupa zamówień idzie z garaży przy domach w Żarkach i Moczydle. Stoi tam zwykle stary stół z desek, na którym nie da się już niczego docisnąć. Robimy blat roboczy z grubej klejonej deski na własnej podstawie, a nad nim wieszamy szafki z pełnymi frontami, bo na otwartej półce w garażu osiada pył z drogi. Wysokość blatu ustawiamy pod osobę, która przy nim stoi.
Trzecia sprawa wraca przy przeprowadzce w obrębie miasta. Zabudowa z mieszkania w bloku trafia do domu i okazuje się za krótka o pół metra albo za wysoka pod skos poddasza. Dokładamy wtedy moduł w tym samym dekorze, przycinamy wieniec oraz cokół pod nowy wymiar, a przy skosie ścinamy bok pod kąt zdjęty na miejscu.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Libiążu: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Poza drobniejszymi pracami robimy całe zabudowy. Ten sam pomiar, ta sama stolarnia.
Rzadko. Zawiasy mają regulację w trzech kierunkach i zwykle wystarcza ustawienie. Gdy budynek osiadł mocniej, przycinamy sam element, a reszta zabudowy zostaje.
Tak. Blat robimy z grubej klejonej deski na własnej podstawie, a wysokość ustawiamy pod osobę, która przy nim pracuje. Nad blatem wchodzą szafki z pełnymi frontami.
Zwykle da się ją przenieść i uzupełnić. Dokładamy moduł w tym samym dekorze, a wieniec i cokół przycinamy pod nowe miejsce. Przy skosie bok ścinamy pod kąt zdjęty u Ciebie.
Nie. Podłogi, parkiet i drzwi wewnętrzne wypadły z naszej oferty. Robimy meble, zabudowy, blaty i schody z drewna.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Libiążu, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.