Meble na wymiar · Libiąż
Libiąż leży osiem kilometrów od naszej stolarni. Kopalnia pracuje na zmiany i to zmienia wymagania wobec szafy: w przedpokoju ma pomieścić rzeczy po szychcie, a drzwi mają zamykać się cicho. Pomiar i projekt robimy bez opłat, dojazd na tej trasie też.
Rzeczy z pracy nie nadają się do zamkniętej szafy razem z resztą ubrań. W tutejszych przedpokojach dzielimy więc zabudowę na dwie części: jedna zamknięta na codzienne ubrania, druga otwarta albo z ażurowym frontem, z drążkiem i półką na buty. W plecach i w cokole tej otwartej części zostawiamy otwory, żeby powietrze przechodziło i kurtka wyschła, zamiast zaparzyć się za szczelnym frontem.
Praca na trzy zmiany oznacza, że ktoś w domu śpi w środku dnia. Dlatego przy takiej zabudowie ciche domykanie ma sens od pierwszego dnia: zawiasy z hamulcem przy drzwiach uchylnych, samodomyk przy szufladach i miękkie dobicie przy skrzydłach przesuwnych, żeby skrzydło nie waliło w bok korpusu na końcu toru. Różnicę słychać przy pierwszym zamknięciu drzwi.
Blisko kopalni i drogi wywozowej okna otwiera się rzadziej, a kurz osiada szybciej niż w innych miejscach. Otwarte regały na ubrania sprawdzają się tu słabo, więc częściej robimy zamknięte fronty, a zabudowę prowadzimy do samego sufitu. Nad szafą nie zostaje wtedy pas, na którym po kilku tygodniach widać ślad palca.
W domach w Żarkach i Moczydle częściej wychodzi jedna garderoba na piętrze niż szafa w każdej sypialni. Przed projektem ustalamy wtedy, co zostaje w pokojach, bo do garderoby idzie zwykle odzież wisząca i sezonowa, a bielizna i pościel zostają bliżej łóżka. Przy takim podziale w sypialni wystarcza niska komoda i nie trzeba stawiać w niej drugiej wysokiej szafy.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Libiążu: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Szafa rzadko jest jedynym meblem, którego brakuje. Przy tym samym pomiarze bierzemy resztę.
Lepiej osobno. Wydzielamy część z drążkiem i półką na buty, bez szczelnego frontu, z otworami w plecach i w cokole. Powietrze przechodzi, a zapach i wilgoć nie przenoszą się na codzienne ubrania.
Da się. Zawiasy dostają hamulec, szuflady samodomyk, a drzwi przesuwne miękkie dobicie na końcu toru. To okucia BLUM, HETTICH albo FGV, w zależności od tego, co wchodzi w dany projekt.
Warto, zwłaszcza tutaj. Pas nad zwykłą szafą zbiera kurz szybciej niż reszta mieszkania, a zamknięty do sufitu daje przy okazji miejsce na rzeczy sezonowe.
Zwykle wychodzi lepiej jedna garderoba, a w sypialniach niskie komody. Przy pomiarze przechodzimy pokój po pokoju i mówimy wprost, gdzie zabudowa ma sens, a gdzie tylko zabierze miejsce.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Libiążu, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.