Meble na wymiar · Oświęcim
Do Oświęcimia jedziemy osiem kilometrów, drogą przez Chełmek. Szafa trafia tu najczęściej do przedpokoju, bo w blokach przy osiedlach to jedyne miejsce, gdzie mieści się pełna zabudowa. Za dojazd, pomiar i projekt nie płacisz.
Najstarsze mieszkania na osiedlach mają nad przedpokojem pawlacz, czyli zamkniętą przestrzeń pod sufitem z drzwiczkami z płyty pilśniowej. Po kilkudziesięciu latach te drzwiczki zwykle nie domykają się i wypadają z zawiasów, a w środku trudno cokolwiek znaleźć. Zamiast zrywać pawlacz, wciągamy go w jedną bryłę z nową szafą: front idzie ciągiem od podłogi do sufitu, a wnętrze górnej części dzielimy półkami na wysokość walizki.
W przedpokoju siedzi też zwykle skrzynka z licznikami albo zaworami i nie wolno jej zamurować szafą. Robimy wtedy w tym miejscu front zdejmowany na zatrzaskach albo drzwiczki rewizyjne w kolorze reszty zabudowy. Wygląda to jak część szafy, a odczyt licznika zajmuje tyle samo czasu co wcześniej.
W kamienicach na Starym Mieście sporo mieszkań ma pokoje przechodnie, w których drzwi wypadają w środku ściany. Wolnej ściany na szafę tam po prostu nie ma. Zabudowę prowadzimy więc wokół drzwi: dwa wąskie słupki po bokach ościeżnicy i przelotka nad nią, gdzie idą pościel i koce. Wysokość przelotki liczymy od górnej krawędzi ościeżnicy, żeby drzwi otwierały się na pełny kąt.
W domach na obrzeżach miasta szafa rzadko kończy się na sypialni. Zwykle dochodzi zabudowa w pralni albo w pomieszczeniu przy łazience na piętrze: wysokie słupki na pościel i ręczniki, na dole wysuwane kosze na pranie, a blat nad pralką jako miejsce do składania.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Oświęcimiu: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Szafa rzadko jest jedynym meblem, którego brakuje. Przy tym samym pomiarze bierzemy resztę.
Zwykle nie warto. Pawlacz zostaje jako górna część zabudowy, dostaje nowy front w jednym ciągu z szafą i nowe półki w środku. Miejsce pod sufitem zostaje wykorzystane, a robota jest mniejsza niż przy wyburzaniu.
Zasłoni, ale zostawiamy dostęp. W tym miejscu robimy front zdejmowany albo drzwiczki rewizyjne w kolorze zabudowy, więc odczyt jest możliwy bez odkręcania czegokolwiek.
Wokół tych drzwi. Po bokach ościeżnicy stają wąskie słupki, a nad nią przelotka na pościel. Wysokość przelotki bierzemy tak, żeby skrzydło drzwi otwierało się do końca.
Robimy. Zwykle to wysokie słupki na ręczniki i pościel, wysuwane kosze na pranie na dole i blat nad pralką. Materiały dobieramy pod wilgoć w tym pomieszczeniu.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Oświęcimiu, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.