Meble na wymiar · Chrzanów
Piętnaście kilometrów drogi i jesteśmy w Chrzanowie. Wnęki trafiają się tu w każdym rodzaju zabudowy: w kamienicach koło rynku, w blokach z lat siedemdziesiątych i w domach w okolicznych wsiach. Pomiar robimy na miejscu, bez opłaty za dojazd i za projekt.
W kamienicach przy Alei Henryka i wokół rynku wnęka wypada najczęściej w korytarzu szerokim na metr. Otwarte skrzydło zajmuje tam połowę przejścia i obija się o ścianę naprzeciw. Wstawiamy w takie miejsca fronty przesuwane w bok albo unoszone do góry na siłownikach, bo żaden z nich nie wychodzi poza lico zabudowy.
Na osiedlach Północ i Południe po starych szafach wnękowych zostają otwory, z których wyrwano wszystko razem z ościeżnicą. W środku bywa inna podłoga, surowy tynk i próg wystający na kilka centymetrów. Robimy wtedy zabudowę z własnymi bokami, plecami i dnem, a różnicę przy podłodze zakrywa cokół docinany na miejscu.
W domach na Stelli i w budynkach postawionych dla pracowników fabryki lokomotyw okna stoją parami, a między nimi zostaje pas ściany szeroki na kilkadziesiąt centymetrów. Wchodzi w niego wysoki słupek z półkami, tylko musi ominąć węgarki i zostawić miejsce na karnisz. Głębokość ustawiamy tak, żeby zabudowa nie wychodziła przed lico wnęki okiennej.
W domach w Balinie, Płazie, Pogorzycach i Luszowicach wnęki bywają płytsze niż zwykła szafa, czyli mają czterdzieści centymetrów albo mniej. Drążek w poprzek się w nich nie mieści, bo wieszak potrzebuje blisko sześćdziesięciu. Montujemy wtedy wieszak wysuwany wzdłuż wnęki, a nad nim półki na rzeczy składane.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Chrzanowie: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Wnęka to zwykle początek. Przy tym samym pomiarze bierzemy resztę domu.
Zmieści, jeśli front nie otwiera się do przodu. Robimy skrzydła przesuwane w bok albo unoszone do góry, a głębokość schodzi wtedy do kilkudziesięciu centymetrów. Przejście zostaje drożne także przy otwartej szafie.
Robimy zabudowę z własnymi bokami, plecami i dnem, więc stan wnętrza wnęki przestaje mieć znaczenie. Próg przy podłodze albo zakrywamy cokołem, albo wyrównujemy podkładką pod korpusem. Tynku w środku nie trzeba poprawiać.
Warto, bo taki pas ma zwykle całą wysokość pokoju i mieści kilkanaście półek. Zabudowę cofamy przed lico wnęki okiennej i zostawiamy miejsce na karnisz oraz na otwarcie skrzydła. Szerokość mierzymy u góry i u dołu, bo węgarki rzadko idą równo.
Tak. Wchodzi wieszak wysuwany wzdłuż wnęki, wyciągany do przodu razem z ubraniami. Zwykły drążek w poprzek potrzebuje blisko sześćdziesięciu centymetrów, więc w takiej głębokości się nie mieści. Nad wieszakiem zostaje miejsce na półki.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Chrzanowie, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.