Meble na wymiar · Kobiór
Do Kobióra mamy dwadzieścia kilometrów drogi, w tym spory kawałek przez las. Drewno bywa tu częścią konstrukcji budynku, więc przy każdym meblu zaczynamy od pytania, do czego go przykręcimy. Przyjazd, pomiar i projekt komputerowy nic u nas nie kosztują.
W murowanym mieszkaniu kołek trzyma w każdym miejscu ściany, tutaj nie. Okładzina z desek albo płyta na stelażu utrzyma obraz, ale nie utrzyma szafki z zawartością, więc szukamy pod nią belki albo rygla i mocujemy się wkrętami do drewna, o długości dobranej do grubości okładziny. Rozstaw punktów podparcia ustawiamy pod te belki i czasem przesuwamy przez to całą zabudowę o kilkanaście centymetrów. Miejsca sprawdzamy przy pomiarze, żeby nie okazało się to dopiero przy montażu.
Drugie pytanie dotyczy samego drewna, z którego mebel powstaje. Szeroka płaszczyzna z litego materiału zmienia szerokość przez rok o kilka milimetrów, zimą przy suchym powietrzu od pieca, latem przy wilgoci znad lasu. Blat przykręcamy więc przez otwory podłużne, żeby wkręt pozwalał na ten ruch, a przy ścianie zostawiamy szczelinę przykrytą listwą. Front z litego drewna robimy ramowy, z płyciną leżącą w wypuście luźno.
Trzecia sprawa bierze się z tego, że część tutejszych domów stoi w tygodniu pusta i wychłodzona. Wilgoć zbiera się wtedy za meblem dosuniętym do ściany na styk, w miejscu, gdzie powietrze stoi. Zabudowę odsuwamy o dwa centymetry od muru i podnosimy na regulowanych nogach, a w cokole zostawiamy otwory, przez które powietrze przechodzi. Zamiast jednego długiego korpusu robimy kilka węższych, bo takie znoszą ruch domu bez wyginania frontów.
O jednej rzeczy uprzedzamy od razu. Przy podłogach, parkietach i cyklinowaniu nas nie ma, drzwi wewnętrznych również nie zakładamy. Zostają meble, zabudowy, blaty, fronty, panele, stopnie i schody z drewna. W domu, w którym drewna jest dużo, pytanie o te prace pada często, więc odpowiadamy na nie na początku rozmowy.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Kobiórze: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Poza drobniejszymi pracami robimy całe zabudowy. Ten sam pomiar, ta sama stolarnia.
Sama okładzina nie utrzyma. Szukamy pod nią belki albo rygla i w nie wkręcamy zaczepy, a rozstaw mocowań ustawiamy pod te punkty. Sprawdzamy to u Ciebie przy pomiarze.
Wytrzyma, gdy zostawi mu się ruch. Przykręcamy go przez otwory podłużne, a przy ścianie zostawiamy szczelinę zakrytą listwą. Przy sztywnym mocowaniu drewno pęka wzdłuż słoja.
Zabudowę odsuwamy od ściany o dwa centymetry i stawiamy na regulowanych nogach, a w cokole zostawiamy otwory na przepływ powietrza. Dzięki temu wilgoć nie zbiera się za plecami mebla.
Nie. Podłogi, parkiety i cyklinowanie są poza naszym zakresem, drzwi wewnętrznych też nie zakładamy. Bierzemy meble, zabudowy, blaty, fronty, panele i schody.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Kobiórze, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.