Meble na wymiar · Pszczyna
Na pomiar do Pszczyny jedziemy dwadzieścia cztery kilometry i za ten przyjazd nic nie liczymy. W mieszkaniach wokół rynku i w domach w Ćwiklicach, Studzienicach czy Jankowicach jest zwykle jeden pokój, w którym słońce stoi przez pół dnia. Drewno zachowuje się w takim miejscu inaczej niż w reszcie domu.
Drewno zmienia barwę od światła i robi to po swojemu, gatunek po gatunku. Dąb i wiśnia z czasem ciemnieją, orzech idzie w drugą stronę i jaśnieje, sosna żółknie najszybciej ze wszystkich. Największa zmiana wypada w pierwszym roku, potem zwalnia. Materiał na cały mebel bierzemy dlatego z jednej partii i układamy elementy według rysunku słojów, żeby fronty zestarzały się razem.
W pokoju od strony słońca widać potem każdą rzecz, która stała na meblu bez ruchu. Doniczka na blacie albo obrazek oparty o front zostawiają po sobie jaśniejsze pole o własnym kształcie, a wyrównuje się ono dopiero po miesiącach. Uprzedzamy o tym przy odbiorze, bo pierwsze tygodnie ważą najwięcej. Wykończenie z filtrem chroniącym przed światłem spowalnia całą zmianę. Zatrzymać jej nie potrafi i tak też o nim mówimy.
Blat z litego drewna postawiony w mocnym słońcu wysycha od góry szybciej niż od spodu i wtedy podnosi się na krawędziach. Wykończenie kładziemy więc z obu stron, spód tak samo jak wierzch, razem z wycięciami i z czołem przy ścianie. Sam blat mocujemy złączami z podłużnym otworem, żeby drewno miało jak pracować na szerokość. Przy oknie sięgającym nisko proponujemy dodatkowo cofnięcie blatu o kilka centymetrów od szyby.
Jedno mówimy od razu, bo pytanie wraca przy każdym telefonie. Z robót w drewnie nie bierzemy podłóg, parkietów, cyklinowania ani montażu drzwi wewnętrznych. Zostają nam meble, zabudowy, blaty, fronty z litego drewna, stopnie i schody. Czy dana robota jest dla nas, rozstrzygamy w rozmowie telefonicznej.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Pszczynie: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Poza drobniejszymi pracami robimy całe zabudowy. Ten sam pomiar, ta sama stolarnia.
Tak, dąb z czasem ciemnieje i najmocniej w pierwszym roku. Materiał na cały mebel bierzemy z jednej partii, dzięki czemu zmiana idzie równo po wszystkich frontach.
Nie. Wykończenie z filtrem chroniącym przed światłem spowalnia zmianę i tyle możemy uczciwie powiedzieć. Reszta zależy od gatunku drewna i od tego, ile słońca wchodzi do pokoju.
Najczęściej sam, po kilku miesiącach, gdy to pole dostanie tyle samo światła co reszta blatu. Przy wykończeniu olejem można to przyspieszyć równomiernym odnowieniem powierzchni.
Z tego, że wierzch wysechł szybciej niż spód. Nasze blaty wykańczamy z obu stron i mocujemy złączami z podłużnym otworem, żeby drewno miało jak pracować.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Pszczynie, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.