Meble na wymiar · Tychy
Na pomiar do Tychów mamy czternaście kilometrów. Prace stolarskie zamawia się tu zwykle wtedy, gdy w mieszkaniu nie ma już miejsca na kolejny mebel, a czegoś nadal brakuje. Dojazd, pomiar i projekt komputerowy zostają bez opłat.
W sypialni na osiedlu literowym łóżko zajmuje prawie całą szerokość pokoju, a zagłówek i dwie szafki nocne zabierają jeszcze kilkadziesiąt centymetrów. Zamiast nich robimy panel z drewnianych listew na całą szerokość ściany, głęboki na kilka centymetrów. W panelu chowa się przewód do lampki, a wąska półka przy łóżku wystarcza na telefon i książkę. Całość wiesza się na listwie nośnej przykręconej przez całą szerokość, więc ciężar rozkłada się na cały mur, a nie na dwa kołki.
Druga częsta sprawa zaczyna się po wyburzeniu ścianki między kuchnią a pokojem. Zabudowa kończy się wtedy w powietrzu, bokiem z surowej płyty, który nagle widać z całego salonu. Ten bok obkładamy tym samym materiałem co fronty, blat przycinamy pod nową linię ściany, a na końcu ciągu dokładamy niski moduł zamykający zabudowę i wyznaczający granicę między kuchnią a pokojem.
Trzecia robota to siedzisko przy oknie albo w przedpokoju, z pojemnikiem pod klapą. Wysokość ustawiamy na czterdzieści kilka centymetrów, bo z niższego trudno wstać, a przy wyższym nogi wiszą nad podłogą. Klapa dostaje podnośnik z blokadą, dzięki czemu zostaje w górze i nie spada na ręce. W przedpokoju wycinamy w bokach otwory, więc buty schowane w środku wysychają.
Nasz zakres jest węższy, niż mówi samo słowo stolarz. Drzwi wewnętrznych nie zakładamy, podłóg nie kładziemy, parkietu nie cyklinujemy. Robimy meble, zabudowy, blaty, panele ścienne i stopnie z drewna, a każde zlecenie ustalamy najpierw przez telefon.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Tychach: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Poza drobniejszymi pracami robimy całe zabudowy. Ten sam pomiar, ta sama stolarnia.
Panel z listew na ścianie za łóżkiem, głęboki na kilka centymetrów. Mieści się w nim przewód do lampki oraz wąska półka na telefon i książkę.
Tak. Bok obkładamy tym samym materiałem co fronty, a blat przycinamy pod nową linię ściany. Na końcu ciągu można dołożyć niski moduł zamykający zabudowę.
Zwykle czterdzieści kilka centymetrów, bo z niższego ciężko wstać. Klapa idzie na podnośniku z blokadą, więc zostaje otwarta sama.
Nie. Drzwi wewnętrzne, podłogi i cyklinowanie są poza naszą ofertą. Zostają meble, zabudowy, blaty, panele i stopnie z drewna.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Tychach, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.