Meble na wymiar · Kobiór
Kobiór to jedna wieś w środku lasów pszczyńskich, dwadzieścia kilometrów od naszej stolarni. Stoi tu sporo domów drewnianych i takich, które mają drewno w środku: belkowany strop, boazerię, poddasze na krokwiach. Zabudowa w takim domu powstaje inaczej niż w murowanym, a pomiar i dojazd są bez opłat.
Drewniana ściana nie stoi w miejscu. Przez rok potrafi zmienić wysokość o kilka do kilkunastu milimetrów, zależnie od wilgotności powietrza. Szafa wciśnięta między dwie takie ściany na styk zaklinuje się latem albo odsłoni szparę zimą. Korpus stawiamy więc wolno, na regulowanych nogach, a przerwę przy ścianach i pod sufitem zakrywa listwa przykręcona tylko z jednej strony, żeby ruch drewna miał gdzie pójść.
W domach z belkowanym stropem sufit nie jest płaszczyzną: co kilkadziesiąt centymetrów schodzi niżej o wysokość belki. Zabudowa ciągnięta pod sufit uderza w pierwszą belkę i dalej nie idzie. Kończymy ją pod spodem belek jedną równą linią, a pola między belkami zostawiamy odkryte albo dokładamy w nie płytkie skrzynki, każdą na wymiar swojego pola.
Wejście prowadzi tu zwykle przez ganek albo sień, w której zimą jest niewiele cieplej niż na dworze. Zwykła płyta meblowa w takim miejscu puchnie od dołu, bo wilgoć wchodzi w krawędź przy podłodze. Gdy zabudowa ma stanąć w sieni, robimy ją z płyty wodoodpornej, na nogach odsuwających spód od posadzki, z oklejonymi krawędziami i bez pleców, żeby powietrze przechodziło za meblem.
Domy stoją tu pod drzewami i nawet w południe w pokojach bywa szaro. Front w wysokim połysku odbija wtedy ciemną zieleń zza okna i widać na nim każdą smugę. W Kobiórze proponujemy raczej fronty matowe w jasnym kolorze, bo rozpraszają światło zamiast je odbijać. Wnętrze robimy w jasnej płycie, żeby dno półki nie ginęło w cieniu.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Kobiórze: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Szafa rzadko jest jedynym meblem, którego brakuje. Przy tym samym pomiarze bierzemy resztę.
Da się, tylko nie na styk. Korpus stoi wolno na regulowanych nogach, a przerwy przy ścianach zakrywa listwa przykręcona po jednej stronie. Drewno przez rok zmienia wymiar i musi mieć gdzie pracować.
Nie odpada. Kończy się pod spodem belek jedną równą linią. Pola między belkami można zostawić odkryte albo wypełnić płytkimi skrzynkami robionymi na wymiar każdego pola.
Wytrzyma, gdy zrobimy ją z płyty wodoodpornej, postawimy na nogach nad posadzką i zostawimy bez pleców. Wilgoć wchodzi najpierw w dolną krawędź, więc to ją zabezpieczamy.
Matowy i jasny. Połysk odbija ciemną zieleń zza okna i pokazuje smugi. Wnętrze też robimy w jasnej płycie, żeby na półkach coś było widać.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Kobiórze, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.