Meble na wymiar · Bieruń
Do Bierunia jedziemy osiem kilometrów. Przy schodach pracujemy prawie zawsze w Bieruniu Starym, bo domy wokół rynku mają wysokie kondygnacje i biegi z czasów, gdy liczono je inaczej niż dzisiaj. Za przyjazd na pomiar do Bierunia i za projekt nic nie płacisz.
W domach wokół rynku odległość od podłogi do podłogi bywa większa niż trzy metry. Przy wygodnej wysokości stopnia wychodzi wtedy siedemnaście albo osiemnaście stopni zamiast czternastu, a bieg wydłuża się w rzucie o ponad metr. Rozpiskę robimy dopiero po zmierzeniu wysokości w dwóch punktach, bo przy takiej skali dwa centymetry różnicy w wylewce przesuwają każdy stopień.
Klatka w takim domu jest wąska, więc bieg dzieli się na dwa odcinki ze spocznikiem i zawraca o sto osiemdziesiąt stopni. Spocznik rzadko dzieli wysokość dokładnie na pół, dlatego oba odcinki liczymy osobno. W obrębie jednego odcinka wszystkie stopnie mają tę samą wysokość, a drobna różnica między dolnym a górnym przechodzi bez potknięcia.
Mur w tych domach bywa gruby na pół metra, a tynk kładziono ręcznie i nie trzyma pionu. Bieg wpuszczony między dwie ściany ma dlatego u dołu inną szerokość niż u góry, czasem o centymetr. Każdy stopień docinamy pod własny wymiar, zdjęty z tego konkretnego miejsca. Komplet równych stopni zostawiłby szparę przy tynku.
Na strych wchodzi się tam zwykle po składanej drabinie i o stały bieg pytają w Bieruniu najczęściej. Miejsca na zwykłe schody bywa za mało, więc robimy stopnie mijane: każdy ma pełną głębokość po jednej stronie, na przemian lewej i prawej. Taki bieg zabiera o połowę mniej podłogi, a wchodzi się po nim zawsze tą samą nogą na tę samą stronę.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Bieruniu: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Przy schodach często wychodzi też zabudowa pod nimi albo szafa w holu. Bierzemy to przy tym samym pomiarze.
Zwykle siedemnaście albo osiemnaście przy wygodnej wysokości stopnia. Dokładną liczbę podajemy po pomiarze, bo bieg musi się jeszcze zmieścić w rzucie klatki.
Liczymy jako dwa. Spocznik prawie nigdy nie dzieli wysokości równo na pół, więc dolny i górny odcinek dostaje własną rozpiskę stopni.
Nie, jeżeli każdy stopień docina się osobno. Szerokość zdejmujemy w tym miejscu, gdzie stopień ma leżeć. Jedna miara dla całego biegu zostawiłaby szparę przy tynku.
Często tak, w formie stopni mijanych. Każdy stopień ma pełną głębokość po jednej stronie, dzięki czemu bieg zabiera o połowę mniej miejsca na podłodze.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Bieruniu, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.