Meble na wymiar · Chełm Śląski
Do klienta w gminie mamy najbliżej, bo stolarnia stoi przy Dębowej. Schody robimy tu prawie zawsze w domach: nakładamy drewno na gotowy beton albo wymieniamy zużyte stopnie. Za pomiar, projekt i dojazd w granicach gminy nic nie płacisz.
W domach budowanych tu przez ostatnie dziesięciolecia bieg jest zwykle wylany z betonu razem ze stanem surowym. Po wykończeniu podłóg zostaje szary i za wysoki albo za niski o grubość wylewki. Na taki bieg nakładamy drewno: stopnicę, podstopnicę i listwę przy ścianie, dobrane tak, żeby wysokość między stopniami wróciła do jednej miary.
Pierwszy i ostatni stopień prawie nigdy nie wychodzą równo z resztą. Na dole zabiera je wylewka z ogrzewaniem podłogowym, na górze panel albo płytka na piętrze. Mierzymy dlatego każdy stopień osobno, licząc od gotowej podłogi, i pod tę różnicę dobieramy grubość nakładki.
Bieg wylewany systemem gospodarczym bywa też krzywy w poziomie: jedna strona stopnia stoi o kilka milimetrów niżej niż druga. Nakładkę frezujemy wtedy od spodu, żeby przylegała do betonu całą powierzchnią. Stopień oparty na dwóch punktach zaczyna z czasem pracować i klekotać przy każdym wejściu.
Bliskość stolarni zmienia tu sposób pracy. Szablon zdejmujemy z gotowego biegu, wracamy z przymiarką przed klejeniem i dopiero potem tniemy komplet. Jeżeli po montażu coś wymaga poprawki, przywozimy element z powrotem bez czekania na kolejny wyjazd w tamtą stronę.
Stolarnia stoi w tej samej gminie, więc pomiar biegu umawiamy w ciągu kilku dni, a za dojazd nic nie liczymy. Na wizycie ustalamy cztery rzeczy: gatunek drewna, wykończenie, sposób obrobienia czoła stopnia oraz to, czy podstopnica ma być pełna. Gatunek dobieramy do ruchu na schodach, dąb znosi więcej niż buk. Robotę dzielimy na dwa dni i większość hałasu zostawiamy w stolarni, więc w domu zostaje samo klejenie i dociąganie. Przy montażu osłaniamy posadzkę na dole i na piętrze, ponieważ przy klejeniu chodzi się po niej cały dzień, a zaschnięty klej schodzi z płytki już tylko mechanicznie.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Chełmie Śląskim: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Przy schodach często wychodzi też zabudowa pod nimi albo szafa w holu. Bierzemy to przy tym samym pomiarze.
Tak. Zdejmujemy szablon z każdego stopnia i nakładamy stopnicę oraz podstopnicę na gotowy bieg. Beton zostaje na miejscu, zmienia się to, po czym się chodzi.
Do pewnego stopnia tak. Różnicę zbieramy grubością nakładki i podkładem pod nią. Wszystkiego nadrobić się nie da, więc po pomiarze mówimy wprost, ile z tej różnicy zostanie.
Bierzemy. Zdejmujemy stare stopnie, sprawdzamy stan belek i wpuszczamy nowe w te same gniazda. Reszta biegu zostaje nietknięta.
Z dębu, buku, jesionu albo sosny. Na bieg, po którym chodzi się codziennie, doradzamy dąb albo jesion, bo są twardsze i wolniej się wycierają.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Chełmie Śląskim, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.