Meble na wymiar · Bieruń
Do Bierunia mamy osiem kilometrów. Szafa wygląda tu zupełnie inaczej po dwóch stronach miasta: w blokach Bierunia Nowego liczy się szerokość przejścia, w starych domach przy rynku wysokość pomieszczenia.
Przedpokoje w blokach Bierunia Nowego są wąskie i mają jedno źródło światła. Drzwi przesuwne z panelem lustrzanym rozwiązują tam dwie rzeczy naraz: nie wychodzą poza obrys szafy przy otwieraniu i odbijają światło, przez co korytarz przestaje być tunelem. Lustro dajemy zwykle na jedno skrzydło, drugie zostaje płytowe, bo pełne przeszklenie widać na każdym odcisku palca.
Przy takich drzwiach liczy się, po której stronie zjeżdża skrzydło. Przesuwne zawsze zasłaniają połowę szafy, więc przed projektem ustalamy, co ma być dostępne od strony wejścia, a co od strony pokoju. Kurtki w codziennym użyciu idą po stronie drzwi wejściowych, reszta w głąb.
W Bieruniu Starym, w domach wokół rynku, pomieszczenia są wysokie, czasem powyżej trzech metrów. Szafa kończąca się na dwóch metrach zostawia tam pusty pas przez całą ścianę. Robimy zabudowę pełnej wysokości z zamkniętą antresolą u góry, otwieraną osobnymi drzwiami, bo do tej części sięga się raz albo dwa razy w roku.
Te stare domy mają grube ściany i głębokie wnęki okienne, a przy tym jedno światło na środku sufitu. W szafie o głębokości sześćdziesięciu centymetrów tylna ściana jest wtedy praktycznie ciemna. Wkładamy taśmy LED pod półkami i wzdłuż drążka, włączane po otwarciu drzwi, żeby światło było w środku szafy, a nie za plecami.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Bieruniu: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Szafa rzadko jest jedynym meblem, którego brakuje. Przy tym samym pomiarze bierzemy resztę.
Ma, bo odbija światło i korytarz przestaje wyglądać jak tunel. Zwykle robimy lustro na jednym skrzydle, a drugie płytowe, bo na pełnym przeszkleniu widać każdy ślad ręki.
Ustalamy to przed projektem. Rzeczy w codziennym użyciu idą po tej stronie, która wypada bliżej drzwi wejściowych, a to, po co sięgasz rzadko, chowamy w głąb, za drugie skrzydło.
Zabudowujemy ją do sufitu, a górny pas zamykamy osobnymi drzwiami jako antresolę. Trafiają tam rzeczy sezonowe, po które sięga się raz albo dwa razy w roku.
Da się. Montujemy taśmy LED pod półkami i wzdłuż drążka, włączane czujnikiem przy otwarciu drzwi. Światło pada wtedy na ubrania, a nie na Twoje plecy.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Bieruniu, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.