Meble na wymiar · Bojszowy
Do gminy Bojszowy jedziemy dziewięć kilometrów. Biurowców tu nie ma, więc zamówienie firmowe znaczy najczęściej salę przyjęć z zapleczem, budynek gminny albo gabinet urządzony przy drodze. Za przyjazd na pomiar i za projekt komputerowy nic nie doliczamy.
Sala na przyjęcia jest w gminie najczęstszym zamówieniem tego rodzaju. Bar dzieli się w niej na dwie części: wierzch dla gości, na którym stawia się szkło, i niższy blat roboczy od strony obsługi. Przy wejściu zostaje pas ściany na okrycia gości, a zabudowa na sprzęt grający dostaje z tyłu otwarte plecy, żeby ciepło z wzmacniacza miało którędy uciec.
Zaplecze przy takiej sali sąsiaduje ze sprzętem ze stali i to zmienia sposób wykończenia mebla. Blat prowadzimy w jednym kawałku aż do krawędzi stołu ze stali, bez szpary na styku, a obrzeże bierzemy grubsze, bo w tym miejscu ciągle przejeżdża wózek z naczyniami. Regały nad blatem zostawiamy otwarte, bo po przyjęciu zastawa wraca partiami i drzwi tylko przeszkadzają.
Świetlica, przedszkole i biblioteka w gminie zamawiają meble według innych wymiarów niż biuro. Blat schodzi niżej, narożniki ścinamy i zaokrąglamy, a uchwyt wybieramy taki, który nie wystaje poza front. Środki czystości i sprzęt zamykamy w górnej części słupka, poza zasięgiem rąk dziecka, dolną zostawiając na rzeczy używane codziennie.
Gabinet urządzony w budynku przy drodze przez wieś potrzebuje przede wszystkim porządku wokół stanowiska. Konsola pod lustrem wychodzi wąska, bo szerszej nie da się obejść, a pod nią wjeżdżają pojemniki na kółkach, wyciągane po jednej stronie fotela. Przewody prowadzimy bokiem mebla do jednej listwy przykręconej wewnątrz, żeby nie leżały na podłodze.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Bojszowach: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Robimy też meble do domu. Ten sam pomiar, ta sama stolarnia.
Od baru i od miejsca na okrycia przy wejściu. Bar robimy na dwóch wysokościach, wyżej dla gości, niżej dla obsługi. Dopiero potem schodzimy na zaplecze, bo jego układ zależy od tego, którędy chodzi obsługa.
Obroni, gdy dobierzemy wykończenie pod to miejsce. Blat idzie w jednym kawałku do krawędzi sprzętu ze stali, bez szpary na styku, a obrzeże bierzemy grubsze. Otwarte regały nad blatem wytrzymują ruch lepiej niż fronty na zawiasach.
Tak, meble dla instytucji robimy tak samo jak dla firm. Blat schodzi niżej, narożniki są ścięte i zaokrąglone, a uchwyt nie wystaje poza front. Środki czystości zamykamy w górnej części słupka.
Da się i zwykle tak to tutaj wygląda. Konsola pod lustrem wychodzi wąska, pod nią wjeżdżają pojemniki na kółkach, a przewody idą bokiem mebla do listwy w środku. Miejsce na okrycia stawiamy przy wejściu, osobno od stanowiska.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Bojszowach, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.