Meble na wymiar · Zator
Do Zatora jedziemy dwadzieścia jeden kilometrów, przez granicę województwa. W gminie sporo domów wynajmuje pokoje w sezonie, więc łazienka bywa tu druga i trzecia w jednym budynku. Za przyjazd i za projekt nie bierzemy złotówki.
Łazienka dostawiona do pokoju dla gości ma zwykle dwa metry i drzwi otwierane do środka. Głębokość mebla decyduje wtedy o wszystkim: mniejsza umywalka i blat na czterdzieści centymetrów zostawiają skrzydłu drzwi pełny obrót. Zamiast szafki z lustrem wieszamy samo lustro z wąską półką, bo front otwierany nad umywalką zabiera połowę pomieszczenia. Uchwyt frezujemy w krawędzi, ponieważ wystający pałąk w tak wąskim przejściu zawadza przy każdym wejściu.
W starszych domach w Podolszu, Palczowicach i Grodzisku podłoga w łazience jest wyprofilowana ze spadkiem do kratki ściekowej. Mebel postawiony na niej przechyla się w stronę odpływu i blat przestaje trzymać poziom. Nogi regulujemy wtedy osobno przy każdym rogu, a cokół docinamy na końcu, pod kąt podłogi. Silikon przy ścianie kładziemy po wypoziomowaniu, inaczej po kilku miesiącach pęka wzdłuż całej krawędzi.
Drzwi do łazienki mają w tych domach często siedemdziesiąt centymetrów, a korytarz dochodzi do nich zakrętem. Blat z jednego kawałka po prostu tam nie wejdzie. Korpusy wnosimy więc osobno, blat tniemy i łączymy nad bokiem szafki, a samo łączenie planujemy tam, gdzie stanie umywalka i przykryje szczelinę. Skręcamy wszystko na miejscu, w gotowym pomieszczeniu.
Latem pranie idzie w takim domu inaczej niż zimą, bo dochodzi pościel i ręczniki z pokoi. W zabudowie zostawiamy miejsce na dwa wyjmowane kosze zamiast jednego, a nad pralką staje wysoka szafa, w której komplet na każdy pokój leży osobno. Środki do prania idą na najwyższą półkę, za front, poza zasięg dzieci.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Zatorze: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Łazienka to zwykle jeden z kilku pokoi do zrobienia. Przy tym samym pomiarze bierzemy resztę.
Blat na czterdzieści centymetrów z mniejszą umywalką, szafka pod spodem i lustro z półką. Przy drzwiach otwieranych do środka to zwykle maksimum, jakie wchodzi bez blokowania przejścia.
Ustawiamy go na nogach regulowanych osobno przy każdym rogu, żeby blat wyszedł w poziomie. Cokół docinamy na końcu, pod kąt podłogi, i dopiero wtedy idzie silikon.
Wniesiemy, bo korpusy idą osobno, a blat tniemy i łączymy na miejscu. Łączenie planujemy pod umywalką, więc po montażu nie widać, że blat był z dwóch części.
Da się. Dwa wyjmowane kosze zamiast jednego, nad pralką wysoka szafa na komplety do każdego pokoju, a środki na najwyższej półce za frontem.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Zatorze, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.