Meble na wymiar · Sosnowiec
Do Sosnowca jedziemy dziewiętnaście kilometrów. Łazienkę zaczynamy tu od pytania o rury, bo w blokach spółdzielczych piony wymienia się całymi budynkami. Za dojazd, pomiar i projekt nie bierzemy nic.
Spółdzielnie wymieniają piony piętro po piętrze i termin dostaje cały budynek naraz. Zabudowa zamknięta na głucho idzie przy takiej robocie do wyrzucenia, bo hydraulik i tak musi dojść do trójnika. Kiedy wymiana jest zapowiedziana, robimy mebel rozbieralny: boki skręcane na złączki, front na zawiasach, styk ze ścianą bez silikonu. Po wymianie zabudowa wraca w to samo miejsce, w tym samym kształcie.
Wanna zamieniona na kabinę zostawia po sobie pas ściany szeroki na kilkadziesiąt centymetrów, przy którym nagle nie ma nic. Wchodzi tam wysoki słupek albo niski blat z szufladami, zależnie od tego, dokąd sięga woda z prysznica. Mebel odsuwamy od kabiny i od odpływu, a bok od strony mokrej zamykamy płytą z doklejką na całym obwodzie. Woda spływa wtedy po powierzchni, zamiast wchodzić w krawędź.
W kamienicach w Śródmieściu i na Pogoni łazienkę wydzielono kiedyś z kuchni albo z kawałka korytarza. Rury biegną tam po wierzchu muru i skręcają w narożniku pod sufit. Kucia w takiej ścianie zwykle nikt nie chce, więc plecy szafki wycinamy pod przebieg rury, a cały mebel odsuwamy o jej grubość. Front idzie po prostej i po niczym nie widać, co jest za nim.
W małych mieszkaniach pralka i umywalka walczą o tę samą ścianę. Da się je ustawić jedno nad drugim: pralka pod spodem, nad nią blat, na blacie płaska umywalka z syfonem odsuniętym do ściany. Blat opiera się wtedy na własnej konstrukcji przykręconej do muru, nigdy na obudowie urządzenia. Przy pomiarze sprawdzamy wysokość i głębokość pralki, bo przy modelu ładowanym od góry ten układ odpada.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Sosnowcu: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Łazienka to zwykle jeden z kilku pokoi do zrobienia. Przy tym samym pomiarze bierzemy resztę.
Najlepiej po wymianie, bo dopiero wtedy wymiar jest ostateczny. Kiedy czekać się nie da, robimy zabudowę rozbieralną, którą hydraulik zdejmie i odstawi z powrotem. Mówimy o tym na pomiarze, żeby dobrać do tego mocowania.
Najczęściej wysoki słupek albo niski blat z szufladami, zależnie od szerokości pasa i zasięgu wody. Mebel odsuwamy od kabiny, a bok od strony mokrej robimy z płyty z doklejką na całym obwodzie.
Nie trzeba. Plecy szafki wycinamy pod przebieg rury i odsuwamy mebel o jej grubość. Mury w tych domach bywają twarde, a bruzda to osobna robota, której zwykle da się uniknąć.
Da się, przy pralce ładowanej od przodu. Blat opiera się na konstrukcji przykręconej do ściany, umywalka jest płaska, a syfon odsunięty do ściany. Model z wiekiem otwieranym u góry nie wchodzi w grę.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Sosnowcu, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.