Meble na wymiar · Brzeszcze
Brzeszcze dzieli od naszej stolarni piętnaście kilometrów. Kuchnie robimy tu w blokach przy kopalni oraz w domach w Jawiszowicach, Skidziniu i Zasolu. Pomiar z projektem nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.
W blokach postawionych dla kopalni kuchnia jest wąska i długa, a okno wypada na krótszej ścianie. Przy takim kształcie zabudowa idzie wzdłuż jednej ściany, bo dwa rzędy szafek naprzeciwko siebie zostawiają przejście, w którym nie otworzysz do końca piekarnika. Blat prowadzimy pod okno i tam robimy miejsce do pracy, bo światła jest tam najwięcej.
Blat na całej długości takiej kuchni ma trzy metry i więcej. Przywozimy go w jednym kawałku, a gdy łączenie jest nie do uniknięcia, planujemy je nad bokiem szafki, nigdy nad szufladą i nigdy przy zlewie. Złącze w mokrym miejscu po kilku latach puszcza i pęcznieje od spodu, a wtedy wymienia się cały odcinek.
Budynki na terenie górniczym pracują, więc podłoga w kuchni rzadko jest równa. Szafki dolne stawiamy na regulowanych nóżkach i poziomujemy każdą osobno, dopiero na wypoziomowany ciąg kładziemy blat. Zmywarka i piekarnik wstawione w krzywą zabudowę zaczynają szurać frontem o sąsiednią szafkę, a po wypoziomowaniu problem znika.
W domach w Jawiszowicach, Skidziniu i Zasolu kuchnia ma zwykle dwoje drzwi: z sieni i z pokoju. Przejście przez środek zjada ścianę, więc wysoką zabudowę stawiamy jednym ciągiem przy ścianie bez drzwi. Przy samym przejściu zostaje niska część z szufladami, bo szuflada wysuwa się do Ciebie i nie zagradza drogi.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Brzeszczach: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



W jednym domu rzadko kończy się na kuchni. Przy tym samym pomiarze bierzemy resztę.
Rzadko to wychodzi. Przy dwóch metrach dwa rzędy zostawiają przejście, w którym nie otworzysz do końca piekarnika ani zmywarki. Lepiej wypada jeden ciąg z dłuższym blatem.
Zwykle nie, bo taki blat wchodzi w jednym kawałku. Kiedy łączenie jest konieczne, wypada nad bokiem szafki i z dala od zlewu, żeby woda nie miała jak wejść w złącze.
Nie będzie. Każdą szafkę dolną poziomujemy osobno na regulowanych nóżkach, a blat kładziemy dopiero na wyrównanym ciągu. Cokół docinamy przy montażu, więc szpary przy podłodze nie widać.
Piętnaście kilometrów od stolarni w Chełmie Śląskim, czyli normalny wyjazd na pomiar. Nic za niego nie płacisz, tak samo jak za projekt.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Brzeszczach, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.