Meble na wymiar · Imielin
Do Imielina jedziemy cztery kilometry. Wnęki są tu głównie tam, gdzie wymusił je sam dom: obok komina, wokół skrzynki z bezpiecznikami i w garażu wciśniętym w bryłę budynku. Za dojazd, pomiar i projekt nic nie płacisz.
Zaraz za drzwiami wejściowymi wisi zwykle skrzynka z bezpiecznikami i wokół niej zostaje kawałek ściany, którego nikt nie chce ruszać. Zabudować to miejsce można pod jednym warunkiem: front przed skrzynką musi zdejmować się bez wkrętaka, na zatrzaskach albo na magnesach. Reszta idzie wtedy na płytkie półki, gdzie ląduje to, co bierze się w biegu.
Komin przechodzi w tutejszych domach przez środek budynku i w pokoju zostawia po sobie dwa wąskie pasy przy ścianie. Każdy z nich ma inną głębokość, bo tynk na kominie kładzie się grubiej niż na murze. Robimy w tych pasach regały o dwóch różnych głębokościach, ale z jednym licem od frontu, więc od strony pokoju wyglądają symetrycznie.
Garaż wbudowany w dom stoi tu przy większości nowszych budynków, a ściana nad bramą i pas przy ścianie szczytowej są puste. Zabudowa idzie tam z płyty odpornej na wilgoć, na cokole podniesionym nad posadzkę, i kończy się na wysokości, na której nie zawadza o otwarte drzwi samochodu. Na dole zamknięte szafki na chemię, wyżej otwarte półki.
W domach kończonych w ostatnich latach wnęka bywa zrobiona celowo, z płyty gipsowo-kartonowej, pod telewizor albo pod szafę. Kłopot polega na tym, że zostaje wykonana z zapasem na oko, a po tynku i malowaniu wymiar przesuwa się o kilka centymetrów. Mierzymy więc po wykończeniu ścian, a zabudowę mocujemy do profili pod płytą.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Imielinie: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Wnęka to zwykle początek. Przy tym samym pomiarze bierzemy resztę domu.
Da się, jeśli front przed skrzynką zdejmuje się bez narzędzi. Robimy go na zatrzaskach albo na magnesach, a podział zabudowy prowadzimy tak, żeby zawiasy omijały obrys skrzynki. Dostęp zostaje taki jak przedtem.
Najczęściej regały o głębokości dwudziestu kilku centymetrów, każdy mierzony osobno, bo tynk na kominie jest z jednej strony grubszy. Od frontu wyprowadzamy je w jednej linii i wtedy wyglądają jak para.
Robimy. Płyta odporna na wilgoć, cokół podniesiony nad posadzkę i rozstaw półek pod to, co ma na nich stać. Przy pomiarze otwieramy drzwi samochodu, żeby ustalić, dokąd zabudowa może sięgać.
Tak, otwarte zabudowy to u nas częste zamówienie. Bez frontów liczy się równość półek i wykończenie krawędzi, bo widać wszystko. Oświetlenie LED montujemy wtedy w półkach, nie nad nimi.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Imielinie, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.