Meble na wymiar · Imielin
Do Imielina jedziemy cztery kilometry. Prace stolarskie zamawiają tu zwykle ludzie, którzy mają już meble ze sklepu i zostało im jedno miejsce, gdzie nic nie pasuje. Pomiar w Imielinie i projekt komputerowy idą bez opłat.
Najczęściej chodzi o pokój, w którym między dwiema ścianami została przerwa o dziwnej szerokości, na przykład metr dwadzieścia. Gotowe biurko ma metr albo metr czterdzieści i przy każdej wersji zostaje szpara. Blat wpuszczamy wtedy od ściany do ściany, opieramy na bokach zabudowy, a nad nim wieszamy półki tej samej szerokości.
Blaty z litego drewna to osobna robota, częsta w domach z otwartą kuchnią. Wierzch sklejamy z wąskich desek ułożonych naprzemiennie, bo jedna szeroka deska pracuje i pęka wzdłuż słoja. Wycięcie pod zlew i pod płytę robimy u siebie, spody wycięć zabezpieczamy tak samo jak wierzch, a całość olejujemy przed wniesieniem do domu.
Trzecia robota bierze się ze zmiany sprzętu. Nowa zmywarka bywa szersza od starej o centymetr, piekarnik ma inną wysokość zabudowy, a płyta indukcyjna inny wymiar wycięcia. Przerabiamy wtedy sam moduł: zmieniamy szerokość szafki, dorabiamy skrzydło w tym samym dekorze i poprawiamy wycięcie w blacie, a sąsiednie szafki zostają nietknięte.
Rozmowę zaczynamy od dwóch pytań: co ma powstać i z czym będzie sąsiadować. Przy pojedynczym elemencie zwykle wystarcza to, żeby powiedzieć, czy zlecenie mieści się w naszym zakresie. Drzwi wewnętrznych, podłóg ani cyklinowania nie bierzemy i mówimy to w pierwszej minucie rozmowy.
Imielin dzielą od naszej stolarni cztery kilometry, więc przyjeżdżamy na pomiar bez opłaty i wracamy z przymiarką, gdy element wchodzi między dwie ściany na styk. Przy blacie z litego drewna ustalamy na miejscu grubość, sposób wykończenia krawędzi oraz położenie wycięć pod zlew i płytę. Wycięcia robimy u siebie, a ich spody zabezpieczamy tak samo jak wierzch, ponieważ woda wchodzi w drewno właśnie od strony cięcia. Blat olejujemy przed przywiezieniem, żeby w domu nie było zapachu i żeby powierzchnia zdążyła związać. Przy montażu mocujemy blat do korpusów przez otwory podłużne, bo lite drewno zmienia szerokość razem z wilgotnością powietrza w pomieszczeniu.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Imielinie: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Poza drobniejszymi pracami robimy całe zabudowy. Ten sam pomiar, ta sama stolarnia.
Blat wpuszczamy między ściany i opieramy na bokach, bez nóg z przodu. Wymiar bierzemy w dwóch wysokościach, bo tynk przy podłodze bywa grubszy niż przy oknie.
Kleimy go z wąskich desek ułożonych naprzemiennie i to trzyma płaszczyznę. Spody i krawędzie wycięć zabezpieczamy tak samo jak wierzch, bo drewno ciągnie wilgoć od dołu.
Zwykle tak. Zmieniamy szerokość jednego modułu i dorabiamy skrzydło, sąsiednie szafki zostają na miejscu. Odcień dekoru sprawdzamy u Ciebie, przy dziennym świetle.
Tak. Transport i montaż wchodzą w zlecenie, a element jedzie z Chełmu Śląskiego gotowy do wniesienia.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Imielinie, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.