Meble na wymiar · Bukowno
Bukowno dzieli od naszej stolarni dwadzieścia cztery kilometry, po małopolskiej stronie. Do domów w Starym Bukownie, na Wygiełzie, w Podlesiu i w Borze Biskupim wchodzi się prosto z podwórza, a to zmienia wymagania wobec mebla stojącego przy tym wejściu. Dojazd tutaj, pomiar i projekt komputerowy nic nie kosztują.
Pierwsza prośba dotyczy zwykle miejsca do siadania przy zdejmowaniu obuwia. Ławkę robimy z siedziskiem z listew ułożonych z odstępem, dzięki czemu piasek i woda spadają pod spód. Pod siedziskiem stoi wyjmowana taca, którą wynosi się na zewnątrz i wytrząsa. Wysokość liczymy pod kolano osoby, która korzysta z ławki najczęściej, i zwykle wychodzi około czterdziestu pięciu centymetrów.
Druga sprawa dotyczy schnięcia. Kurtka zamknięta w szafce z pełnymi plecami wysycha kilka razy dłużej, a po zimie czuć to w całym pomieszczeniu. Pole na rzeczy noszone codziennie zostawiamy więc otwarte, drążek odsuwamy od pleców zabudowy, a w cokole i w wieńcu robimy przelot powietrza. Tam, gdzie front jest konieczny, dajemy w nim kratownicę z listew zamiast pełnej płaszczyzny.
Trzecia rzecz to krawędzie mebla stojącego przy przejściu. W tym miejscu obija się o niego wszystko, co wnosi się do domu: zakupy, narzędzia, sprzęt. Krawędź siedziska i narożnik od strony drzwi robimy z twardego drewna i zaokrąglamy, bo ostry kant wykrusza się przy pierwszym mocniejszym uderzeniu. Dolny pas zabudowy idzie z płyty odpornej na wilgoć, z grubszym obrzeżem klejonym na gorąco, a dno unosimy nad posadzką, żeby mycie podłogi go nie dosięgało.
Granicę naszej roboty stawiamy jasno już przy pierwszym telefonie. Meble i zabudowy robimy do wnętrza domu, drewna na zewnątrz nie bierzemy. Odpadają też podłogi, parkiety, cyklinowanie i drzwi wewnętrzne. Zostają meble, zabudowy, blaty, fronty oraz stopnie i schody.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Bukownie: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Poza drobniejszymi pracami robimy całe zabudowy. Ten sam pomiar, ta sama stolarnia.
Ławkę robimy z siedziskiem z listew, więc piasek spada pod spód. Pod nią stoi wyjmowana taca do wytrząsania. Dno zabudowy unosimy nad posadzką, żeby dało się tam zamieść.
Zostawiamy pole otwarte, z drążkiem odsuniętym od pleców i z przelotem powietrza w cokole. Gdy front jest konieczny, robimy w nim kratownicę z listew.
Zależy od tego, co ma w niej stać. Przy samych kurtkach i butach wystarcza mniej więcej czterdzieści centymetrów głębokości. Wymiar bierzemy na miejscu, razem z szerokością przejścia przy otwartych drzwiach wejściowych.
Nie. Drewna na zewnątrz nie bierzemy, podobnie jak podłóg, parkietów i drzwi wewnętrznych. Zostają meble i zabudowy do wnętrza domu.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Bukownie, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.