Meble na wymiar · Mysłowice
Mysłowice to trzy różne światy w jednym mieście: bloki, kamienice i domy. Każdy z nich wymaga innej kuchni i innego pomiaru.
Mysłowice składają się z czternastu części i różnią się między sobą bardziej niż niejedno osobne miasto. Brzezinka, Wesoła i Dziećkowice to głównie domy. Janów Miejski, Krasowy i Kosztowy to zabudowa mieszana. Centrum, Słupna i Brzęczkowice to bloki i kamienice.
W blokach z lat siedemdziesiątych kuchnia ma zwykle sześć, siedem metrów i jedno okno. Tam liczy się każdy centymetr: szafki do sufitu, cargo zamiast półek, sprzęt do zabudowy, blat, który jednocześnie jest miejscem do jedzenia.
W kamienicach jest odwrotny problem: wysokość trzy metry i ściany, które nie są proste. Szafki do sufitu wymagają drabiny, więc robimy górę zabudowaną na głucho albo zostawiamy otwartą półkę. Pion i kąty mierzymy w kilku punktach, bo w starym budownictwie nic się nie zgadza.
W domach w Wesołej i Dziećkowicach kuchnia jest częścią salonu. Tam pracujemy nad tym, żeby mebel wyglądał jak meble, a nie jak kuchnia: fronty bez uchwytów, wysoka zabudowa jako ściana, wyspa jako granica między jedną a drugą częścią.
Na pomiar mamy stąd piętnaście kilometrów i za dojazd nie doliczamy nic. Próbki płyt i frontów zostawiamy na miejscu na kilka dni, bo ten sam dekor wygląda inaczej przy oknie wychodzącym na północ niż na wystawie. Podczas pomiaru ustalamy wysokość blatu, wysokość cokołu i to, czy pod oknem może iść szafka, ponieważ klamka okna często wchodzi w miejsce górnego frontu. Zapisujemy również model okapu, bo wylot decyduje o tym, którędy poprowadzić rurę nad zabudową. Fronty mamy z płyty laminowanej, z MDF foliowanego i lakierowanego, z okleiny naturalnej oraz z litego drewna. Przy montażu sprawdzamy, czy skrzydła stoją w jednej linii, i regulujemy zawiasy w trzech płaszczyznach.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Mysłowicach: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



W jednym domu rzadko kończy się na kuchni. Przy tym samym pomiarze bierzemy resztę.
Przy małej kuchni to ma największy sens. Mebel ze sklepu jest w stałych szerokościach i przy sześciu metrach zostaje zwykle kilkanaście centymetrów zmarnowanej ściany. Na wymiar te centymetry stają się szufladą albo cargo na butelki.
Da się, to normalna robota. Przy pomiarze sprawdzamy odchylenie i planujemy listwy maskujące tam, gdzie szafka nie przylgnie do ściany. Efekt jest taki, że po montażu nie widać, że coś było krzywe.
Nie sprzedajemy sprzętu, ale projektujemy pod konkretne modele. Wystarczy, że powiesz, co kupujesz, albo poprosisz o podpowiedź, jakie wymiary się zmieszczą.
Tak, do wszystkich części Mysłowic. Dojazd i pomiar są bez opłat.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Mysłowicach, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.