Meble na wymiar · Osiek
Do Osieka i Głębowic mamy dziewiętnaście kilometrów drogą przez Chełmek. Na tutejszych działkach drewno często leży własne, po wycince albo po rozbiórce budynku gospodarczego, i z takim materiałem ludzie do nas dzwonią. Pomiar w domu, projekt komputerowy oraz przyjazd do gminy nic nie kosztują.
Deski od klienta bierzemy do roboty, ale najpierw je oglądamy i mierzymy wilgotnościomierzem. Do mebla wchodzi materiał wysuszony do mniej więcej dziesięciu procent wilgotności, a drewno leżące pod wiatą ma jej zwykle dwa razy tyle. Taki blat po zimie w ogrzewanym pokoju skurczy się i pęknie wzdłuż słoja, więc mówimy wprost, ile jeszcze musi poleżeć albo czy w ogóle nadaje się na mebel. Sęki, ślady po gwoździach i sinizna też mają znaczenie, bo wyznaczają, co da się z danej deski wyciąć.
Druga sprawa dotyczy tego, jak długo mebel ma służyć w jednej roli. W tutejszych domach pokój dziecka po kilku latach staje się pokojem gościnnym, a komoda wędruje z sypialni na parter. Robimy więc korpusy skręcane na złącza, z cokołem osobno i z półkami na przestawnych podpórkach, żeby dało się je rozebrać, przenieść i złożyć bez cięcia. Nakładkę do przewijania mocujemy na kołkach, dzięki czemu po dwóch latach schodzi z komody i zostaje zwykły mebel.
Trzecia rzecz wychodzi dopiero przy wnoszeniu. W domu wolnostojącym windy nie ma, za to jest zakręt na schodach wewnętrznych i drzwi do pokoju węższe od tych wejściowych. Szerokość przejść mierzymy przy pomiarze, razem z wysokością pod stropem na półpiętrze. Gdy element nie przejdzie w całości, dzielimy go już na etapie projektu, bo cięcie gotowego mebla na miejscu zawsze zostawia ślad.
Nie wszystko przy drewnie robimy. Podłogi, parkiety, cyklinowanie i drzwi wewnętrzne są poza naszym zakresem. Zostają meble, zabudowy, blaty, fronty, panele oraz schody i stopnie. Gdy pytanie wykracza poza to, mówimy wprost przez telefon, zanim umówimy się na pomiar.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Osieku: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Poza drobniejszymi pracami robimy całe zabudowy. Ten sam pomiar, ta sama stolarnia.
Najpierw je oglądamy i sprawdzamy wilgotność. Do mebla nadaje się drewno wysuszone do mniej więcej dziesięciu procent wilgotności, a materiał spod wiaty ma jej zwykle znacznie więcej i musi jeszcze poleżeć.
Nakładkę do przewijania robimy zdejmowaną, na kołkach. Po dwóch latach schodzi z wierzchu i zostaje zwykła komoda, którą można przestawić do innego pokoju.
Mierzymy zakręt i szerokość drzwi już przy pomiarze. Gdy element nie przejdzie w całości, dzielimy go w projekcie i skręcamy dopiero na górze.
Nie. Do Osieka i Głębowic jedziemy bez opłat, tak samo jak do miejscowości po śląskiej stronie. Pomiar i projekt komputerowy również nic nie kosztują.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Osieku, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.