Meble na wymiar · Czeladź
Do Czeladzi mamy prawie dwadzieścia pięć kilometrów i jeździmy tak samo na Piaski, jak na Stare Miasto. Rozmowa o schodach zaczyna się tutaj najczęściej od pytania, co przygotować przed naszym przyjazdem. Nic nie trzeba, wymiar zdejmujemy sami, a pomiar, projekt i dojazd nic nie kosztują.
Z biegu schodów nie da się wziąć jednego wymiaru i na nim pracować. Zapisujemy wysokość od stopnia do stopnia w całym biegu, głębokość każdej płaszczyzny, szerokość między ścianami w kilku wysokościach oraz poziom gotowej podłogi na dole i na górze. Bieg wylany na budowie ma zwykle kilka stopni odbiegających od reszty, a różnica idzie w milimetry, których nikt nie zauważa okiem, ale stopa wyczuwa je od razu.
Przy stopniach zabiegowych w dolnej części biegu sama liczba nie wystarcza. Kładziemy wtedy na stopniu płytę i odrysowujemy na niej rzeczywisty obrys, razem z kątem, pod jakim schodzą się ściany. Taki obrys wraca z nami do stolarni i to z niego powstaje kształt gotowego elementu. Domy wokół rynku na Starym Mieście rzadko mają ściany ustawione dokładnie równolegle.
Przy pomiarze notujemy też rzeczy, które z wymiarem nie mają nic wspólnego, a decydują o robocie. Co siedzi pod spodem, beton czy drewniana konstrukcja. Czy podłoga na górze i na dole jest już ułożona. Gdzie kończy się tynk i czy przy biegu stoi jeszcze balustrada, która ma zostać. Czym dom jest ogrzewany, bo od tego zależy wilgotność, do jakiej materiał ma być dosuszony.
Z pomiaru robimy rysunek: ile stopni wychodzi, jakiej wysokości i z jakim wysunięciem krawędzi. Pokazujemy go przed cięciem, bo poprawka na rysunku zajmuje chwilę, a poprawka w gotowej stopnicy oznacza nowy element. Na tym samym rysunku widać, czy bieg mieści się w otworze stropu tak, jak sobie wyobrażasz.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Czeladzi: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Przy schodach często wychodzi też zabudowa pod nimi albo szafa w holu. Bierzemy to przy tym samym pomiarze.
Nic. Przyjeżdżamy z miarką i z płytą na obrys, a wymiary zdejmujemy sami. Wystarczy dostęp do biegu na całej długości i wolna przestrzeń przy dolnym stopniu.
Tak. Każdy taki stopień odrysowujemy osobno na płycie, razem z kątem ścian. Gotowy element powstaje z tego obrysu, więc wchodzi na miejsce bez docinania na siłę.
Zwykle dwa razy: pomiar z obrysem, a potem przymiarka przed sklejeniem kompletu. Przy prostym biegu nakładanym na beton wystarcza jedno podejście.
Możemy przyjechać i zobaczyć, co da się zrobić. Wiążący wymiar bierzemy jednak od gotowej podłogi, bo wylewka i warstwa wykończeniowa zmieniają wysokość pierwszego i ostatniego stopnia.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Czeladzi, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.