Meble na wymiar · Chełmek
Od naszej stolarni dzielą Chełmek cztery kilometry i granica województw. Kuchnie robimy tu w mieszkaniach z czasów fabryki obuwia oraz w domach w Gorzowie i Bobrku. Za przyjazd na pomiar i za projekt nic nie płacisz.
Mieszkania z czasów fabryki obuwia mają kuchnie policzone na jedną osobę stojącą przy garnku. Prawie w każdej został ślad po dawnej kuchni węglowej: wnęka przy kominie, głębsza od zwykłej szafki i szersza o kilkanaście centymetrów. Zabudowujemy ją słupkiem na piekarnik albo wysoką szafką na zapasy, żeby przestała być dziurą w ścianie.
Samego przewodu kominowego ruszyć nie można, bo idzie do niego wentylacja mieszkania. Kratki nie zasłaniamy meblem w żadnym wypadku. Zabudowa albo kończy się przed przewodem, a różnicę zbiera pas w kolorze frontów, albo obchodzi go szafką z płytszym korpusem.
Drugą rzecz sprawdzamy przy pomiarze: instalację gazową. Kurek przy pionie ma zostać dostępny bez rozkręcania mebla, więc w tym miejscu robimy szafkę z frontem na zawiasach zamiast szuflad, a rurę prowadzimy przy ścianie, za korpusem.
W domach w Gorzowie i Bobrku kuchnia sąsiaduje zwykle z kotłownią albo z pomieszczeniem gospodarczym, a rury z kotła biegną po ścianie nad podłogą. Cokół zabudowy robimy tam zdejmowany, a plecy szafek nacinamy pod rury. Mebel przylega wtedy do ściany, a do zaworu da się dojść bez wyrywania kuchni.
Chełmek dzielą od naszej stolarni cztery kilometry, więc na pomiar przyjeżdżamy szybko i bez opłaty za dojazd. Na miejscu spisujemy przebieg instalacji gazowej i położenie kratki wentylacyjnej, bo tego po zamontowaniu mebla nie da się już poprawić. Ustalamy również, czy zabudowa ma dochodzić do sufitu, czy zostać z otwartym pasem u góry. Fronty ramowe z litego drewna proponujemy tam, gdzie pomieszczenie jest wysokie, a fronty z płyty laminowanej albo z MDF foliowanego tam, gdzie liczy się łatwe mycie. Przy montażu w starym mieszkaniu sprawdzamy nośność ściany przed powieszeniem górnej zabudowy, ponieważ mur z cegły dziurawki wymaga innych kotew niż beton.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Chełmku: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



W jednym domu rzadko kończy się na kuchni. Przy tym samym pomiarze bierzemy resztę.
Da się, i zwykle jest to najlepsze miejsce w całej kuchni, bo głębsze od typowej szafki. Wchodzi tam słupek na piekarnik albo wysoka szafka na zapasy, a front stawiamy w linii z resztą zabudowy.
Nie. Kratka zostaje odsłonięta, bo przez nią wychodzi powietrze z mieszkania. Zabudowę kończymy przed nią albo obchodzimy ją płytszym korpusem.
Zostaje na miejscu, a mebel się do niej dopasowuje. Rurę prowadzimy za korpusem, kurek zostaje dostępny za frontem na zawiasach, bez rozkręcania szafki.
Nie kosztuje. Chełmek to najbliższe nam miasto za granicą województw, cztery kilometry od stolarni, więc przyjeżdżamy tak samo jak do sąsiedniej ulicy.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Chełmku, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.