Meble na wymiar · Przeciszów
Siedemnaście kilometrów drogi dzieli naszą stolarnię od Przeciszowa, Piotrowic i Lasu. Wnęki wychodzą tu w domach z pokojami przechodnimi i na poddaszach adaptowanych długo po wykończeniu parteru. Pomiar u klienta, projekt i dojazd nic tu nie kosztują.
W domach z lat siedemdziesiątych pokój bywa przechodni: jedne drzwi prowadzą z sieni, drugie do sypialni, a wolnej ściany zostaje półtora metra. Zabudowę wstawiamy wtedy w pas między ościeżnicą a narożnikiem i kończymy równo z framugą. Front musi minąć klamkę sąsiednich drzwi, więc uchwyt schodzi do wcięcia frezowanego w płycie.
W nowszych domach w Piotrowicach i w Lesie okno wypada często w narożniku pokoju, a między jego ościeżem a ścianą prostopadłą zostaje pas na czterdzieści albo pięćdziesiąt centymetrów. Zabudowa idzie tam na całą wysokość i płytko, żeby nie zasłaniać światła wchodzącego z boku. Bok od strony okna wykańczamy tak samo jak front, bo widać go przy każdym spojrzeniu w tamtą stronę.
Gmina leży wśród stawów i w wielu domach stoi sprzęt do wody: wędki, podbieraki, kalosze i mokre okrycia. Rzeczy długie na dwa metry nie mieszczą się na żadnej półce, więc we wnęce zostawiamy jeden słupek pusty na całą wysokość, z uchwytami przykręconymi do ściany tylnej. Obok idzie niska szafka z kratką w cokole, żeby mokre buty miały czym oddychać.
Poddasza adaptowano tu zwykle kilka lat po wprowadzeniu się, a okna połaciowe wypadają nisko, blisko podłogi. Front zabudowy stojącej pod takim oknem zahaczyłby o klamkę przy otwieraniu. Zabudowę kończymy dlatego poniżej klamki, a nad nią zostaje otwarta półka o głębokości, która nie wchodzi w tor skrzydła.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Przeciszowie: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Wnęka to zwykle początek. Przy tym samym pomiarze bierzemy resztę domu.
Zwykle w pasie między ościeżnicą a narożnikiem. Kończymy ją równo z framugą, a uchwyt robimy jako wcięcie w płycie, żeby front nie zahaczał o klamkę drugich drzwi. Przejście przez pokój zostaje takie samo jak przedtem.
Nie, jeśli będzie płytka i stanie na ścianie prostopadłej do okna. Robimy ją na całą wysokość i na czterdzieści albo pięćdziesiąt centymetrów głębokości. Bok od strony okna wykańczamy jak front, bo jest cały czas widoczny.
Zmieści, tylko trzeba zostawić jeden słupek pusty na całą wysokość. Uchwyty przykręcamy do ściany tylnej, a sprzęt stoi pionowo. Obok robimy niską szafkę z kratką w cokole na mokre buty.
Zabudowę kończącą się poniżej klamki, żeby skrzydło miało jak się otworzyć. Nad nią zostaje otwarta półka o głębokości, która nie wchodzi w tor okna. Wysokość ustalamy przy otwartym skrzydle.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Przeciszowie, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.