Meble na wymiar · Polanka Wielka
Z Chełmu Śląskiego do Polanki Wielkiej jest szesnaście kilometrów. Schody robimy tu wyłącznie w domach, a przy tym samym pomiarze bierzemy zwykle także to, co zostaje pod biegiem. Za przyjazd do gminy i za projekt nic nie płacisz.
Pod betonowym biegiem zostaje w tutejszych domach trójkąt schodzący do zera i prawie zawsze stoi w nim odkurzacz, buty robocze oraz kilka skrzynek. Robimy tam szuflady wysuwane w stronę holu, każda innej wysokości, z frontami ciętymi po linii biegu. Najniższy kawałek, gdzie zostaje kilkanaście centymetrów, zamykamy drzwiczkami uchylanymi w bok, bo szuflada w takim miejscu nie ma już czego wieźć. Wymiar zdejmujemy razem ze stopniami, przy jednym przyjeździe.
W domu, w którym mieszkają trzy pokolenia, po biegu chodzą też starsi rodzice i to zmienia dwie rzeczy. Nos stopnia zostawiamy wyraźnie wysunięty przed podstopnicę, żeby stopa miała pełne oparcie przy schodzeniu. Podstopnicę robimy jaśniejszą od stopnicy, bo wtedy z góry widać, gdzie kończy się każdy stopień. Wykończenie bierzemy matowe i szorstkie w dotyku, bo po gładkim połysku noga w skarpecie zjeżdża.
Ściany w domach z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych są tu z pustaka szczelinowego, a w środku jest pustka. Listwa przyścienna idąca po skosie biegu i deska czołowa nie utrzymają się na zwykłym kołku, bo obraca się on w takiej ścianie po pierwszym obciążeniu. Wiercimy dlatego bez udaru, żeby nie rozwalić ścianki pustaka, i mocujemy na wkleje żywiczne albo na kotwy przelotowe, w zależności od tego, co wyjdzie z pierwszego otworu.
Trafia się też pytanie o odnowienie starych stopni na miejscu. Tego nie robimy: nie cyklinujemy i nie malujemy schodów w domu klienta. Zużyty stopień wymieniamy na nowy, docięty w stolarni pod wymiar zdjęty z tego biegu, a resztę zostawiamy nietkniętą. Mówimy o tym przez telefon, zanim ktokolwiek zacznie na to czekać.
Zdjęcia pokazują rozwiązania, o których piszemy wyżej. Nie są to prace wykonane w Polance Wielkiej: prawdziwe zdjęcia z tego miasta wstawimy, kiedy klienci pozwolą je pokazać.



Przy schodach często wychodzi też zabudowa pod nimi albo szafa w holu. Bierzemy to przy tym samym pomiarze.
Najczęściej szuflady wysuwane w stronę holu, o różnej wysokości, z frontami ciętymi po skosie. Najniższy kawałek zamykamy drzwiczkami otwieranymi w bok. Wymiar bierzemy przy tym samym pomiarze co schody.
Takie, na których widać krawędź i nie ślizga się stopa. Nos zostawiamy wysunięty przed podstopnicę, podstopnicę robimy jaśniejszą, a wykończenie matowe zamiast połysku.
Utrzymają, ale nie na zwykłym kołku. Wiercimy bez udaru i mocujemy na wklej żywiczny albo na kotwę przelotową, dobraną po sprawdzeniu, co siedzi w murze.
Nie. Cyklinowania ani malowania schodów u klienta nie robimy. Zużyte stopnie wymieniamy na nowe, docięte w stolarni pod wymiar zdjęty z tego biegu.
Zadzwoń albo napisz. Umawiamy pomiar w Polance Wielkiej, robimy projekt i podajemy cenę. Do tego miejsca nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.